12 pażdziernika 1226 roku doszło do największej tragedii w dziejach klasztoru. Zaledwie 14 po jego powstaniu jego zabudowania w Stołpie zostały doszczętnie zniszczone w wyniku najazdu pogańskich Prusów. Jednocześnie wszystkie mieszkające w nim mniszki poniosły śmierć męczeńską. Według przekazów siostry zginęły na wzgórzu nad Radunią. Według księgi zmarłych klasztoru żukowskiego były to przeorysza Mirosława oraz towarzyszące jej mniszki: Benedykta, Ewa, Miłosława, Cecylia, Zofia, Eufemia, Eufrozyna, Boguda oraz Elżbieta.
Klasztor wkrótce odbudowano, ale już w nowym miejscu. Przeniesiono go o kilkaset metrów od pierwotnej lokalizacji i umiejscowiono nad rzeką Radunią, w bezpośrednim sąsiedztwie należącej do mniszek wsi Żukowo. Kolejne pokolenia zakonnic pielęgnowały pamięć swoich poprzedniczkach. Najllepszym tego dowodem kaplica św. Jana Nepomucena. Wybudowana w XVIII wieku, w miejscu męczeńskiej śmierci pierwszych norbertanek. Jednocześnie, specjalnie na potrzeby wyposażenia tego obiektu, namalowany został obraz przedstawiający zamordowane norbertanki, którego oryginał możemy dziś oglądać we wnętrzu kościoła Wniebowzięcia NMP w Żukowie, a kopię w Muzeum Norbertanek Żukowskich.